Przeskoczyłem Donovana Mitchella!

Turniej #Shutupandplay, który rozgrywany jest od kilku dobrych lat w Niemczech. Tym razem odbył się 20 lipca w starym lotnisku wojskowym w Berlinie. Głównym organizatorem turnieju jest Kickz.com (sklep z koszykarskimi i lifestylowymi ciuszkami) z tego co wiem to oni wpadli na pomysł zorganizowania czegoś związanego z koszykówką. Pewnie większość z Was nie wie, że to właśnie Kickz jest założycielem K1X. Czemu nazwa K1X? Kiedyś pytałem o to osobę, która tam pracuję, ale nie pamiętam dokładnie odpowiedzi. Chodzi tu o coś w stylu K – kickz 1- first X- nie wiem.

2016 postanowiłem pojawić się tam na eliminacjach do głównego konkursu. Dzień przed turniejem spakowałem się i pojechałem pociągiem do Leszna, gdzie kolejnego dnia wraz z Dawidem Mazurem wyruszyliśmy autem w kierunku Berlina. Eliminacji jako takich nie było i wszyscy skakaliśmy w głównym konkursie, wszyscy czyli: Lipek, Shoutherland ,Dafly , Salu, Miller i ja. Udało sie zdobyć 3 miejsce, przegrałem jednym punktem z Rafałem i Jordanem. Poniżej macie punkty, które były pisane podczas konkursu na… moim „czeku” „nagrodą” „dyktą” „pcvką”

Rok póżniej miałem również wybrać się na turniej, lecz wypadł mi dosyć fajny pokaz w Warszawie, więc postanowiłem zostać w PL.

No i 2019 wygrana! Pierwsze miejsce! Wsad nad Donovanem! No no pięknie pięknie, ale kilka dni przed wyjazdem wypadł mi kolejny pokaz…

DZIEŃ WCZEŚNIEJ u Krzyśka Sulimy na campie, który organizował. Jak wiecie skakanie dzień po dniu nie jest fajne, tym bardziej jak chce się wygrać konkurs i być w 100% gotowym. Żeby było jeszcze fajniej pokaz miałem o godzinie 16 w Białymstoku, a wylot do Berlina o 20 z Warszawa. Także po pokazie przebrałem tylko dresy i dzida na lotnisko, dojechałem, wypakowałem się, poświęciłem trochę czasu na mobilizacje i spanko.

Przed konkursem poszliśmy wszyscy na indyjskie jedzenie ( uwielbiam butter chickena, zawsze biorę dodatkową porcje ryżu) i wróciliśmy do hotelu. Oczywiście tak ogarneliśmy czasowo, że mieliśmy jakieś 30min na odpoczynek po jedzeniu, spakowanie się itp…

Najgorszą rzeczą jaka mogła nas spotkać to zmiana butów 🙁 W tym roku adidas był sponsorem i każdy musiał śmigać w butach od nich. No to wybrałem sobie Hardeny vol 3 troche DUŻO za małe bo mieli tylko taki rozmiar, ale mówię dobra kit dam radę. 15min do konkursu już rozgrzany i… nie czuję stóp.

Poleciałem na szybko wymienić i padło na pro vision. Najgorsze buty w jakich skakałem, ale co zrobisz musiałem się dostosować.

Jeśli chodzi o konkurs to nie dałem mega trudnych wsadów, wygrałem to bardziej przez to, że podczas konkursów staram się myśleć i analizować. Dlatego na pierwszy wsad wybrałem honey dip nad Mitchellem. I tu śmieszna akcja, prosiłem go jakieś 3 raz. Skusił się gdy powiedziałem, że zrobię to w pierwszej próbie ALE jeśli go zachaczę lub coś mu zrobię to płacę mu grube siano. Oczywiście zaśmiał się to mówiac, chcoiaż menadzerka, która obok niego siedziała już nie za zbytnio hehe. Reakcje Mitchella po wsadzie chyba, każdy zna. Tak w ogóle to chyba jedno z moich najlepszych zdjęć ever.

Tutaj łapcie moją relację z całego wyjazdu 🙂 a poniżej kilka kozackich fotek.